Tag: włosy

Nie ufajcie fryzjerowi

włosyDojrzewasz do tej myśli powoli, co rano układając włosy. Długie, już do połowy łopatki. Fantastycznie – przecież po to zapuszczasz, żeby były takie długie. Wystarczy je rozczesać i same się układają. Nie tak jak z krótkimi, które codziennie prostowałaś, bo bez tego ani rusz z domu. I w końcu ten kosmyk przy uchu, który był grzywką zaczyna się komponować z resztą. Tak długo na to czekałaś. Nie trzeba się cały dzień pierniczyć z pasmami wylatującymi do oczu. Możesz swobodnie nosić okulary, bo nic Ci się nie zawinie na nich. Nie jesteś już skazana tylko na soczewki kontaktowe. (więcej…)

Share

Za biedna na szampon z drogerii (by Dobrowolska)

Każda z nas zapytana o to, czego w sobie nie lubi, potrafi opowiadać o swoich wadach godzinami. Z drugiej strony znalezienie tego, z czego jesteśmy dumne, też nie jest trudne, bo w 90% przypadków jest to tylko jedna cecha. Takie już z nas skromne bestie! Ja w takich przypadkach zawsze mam jedną odpowiedź – jedyne „coś”, które w sobie lubię, to moje włosy. Oczywiście mi też zdarza się mieć ‘bad – hair day’, ale na szczęście coraz rzadziej. Dlaczego? Z kilku przyczyn:
1. Znalazłam fantastyczną fryzjerkę
Kiedyś przeczytałam, że związek kobiety z jej fryzjerem bywa trwalszy i silniejszy niż niejedno małżeństwo. Coś w tym jest. Po pierwszej wizycie u mojej Karoliny wiedziałam, że będziemy razem do grobowej deski!
Co moim zdaniem cechuje dobrą fryzjerkę?
– pomysł na Ciebie – Ty też nie lubisz pytania: „To co robimy?”, prawda? No właśnie. Jeżeli idę do fryzjera, chcę, żeby to on mi doradził, co powinnam mieć na głowie. Dobry fryzjer oczywiście posłucha Twoich sugestii, ale jeżeli chcesz totalnej odmiany, a nie masz na nią żadnego pomysłu, rolą fryzjera jest samodzielne dobranie najlepszej fryzury dla Ciebie;
– rzut okiem na kondycję skóry głowy – przyznaj się bez bicia – czy Twoja fryzjerka kiedykolwiek przyjrzała się, co dzieje się na Twojej skórze głowy? Mi zdarzyło się to dopiero u Karoliny, która od razu powiedziała mi „Używasz Head & Shoulders, prawda? Mentolowy? I chodzisz spać z mokrą głową! I chyba tarczycę masz chorą, co?”. To wszystko była oczywiście prawda. I to wszystko powodowało, że moje włosy wyglądały coraz gorzej, mimo że poświęcałam im mnóstwo uwagi. Zmiana złych przyzwyczajeń doprowadziła do istotnej poprawy;
– chemia między Tobą a fryzjerką – musicie się lubić i tyle! Nie mówię tu o przyjaźni, ale zwykła sympatia jest konieczna, inaczej nici z relaksu, a wizyta u fryzjera ma być także relaksująca 🙂
(więcej…)
Share