Tag: telewizja

Wspólne oglądanie telewizji dla o(d)pornych

Wspólne oglądanie telewizjiKiedyś odkryłam już przed Wami prawdę objawioną o prawdziwych problemach małżeńskich i o tym, że największym z nich jest kłótnia o pilota. Czasem jednak udaje się dojść do porozumienia i wspólnie zasiadamy w bazie oglądając migające obrazki. Samo ustalenie co będziemy oglądać stanowi najtrudniejszy element, ale proceder oglądania też do najłatwiejszych nie należy. Warto przestrzegać w tym czasie kilku reguł: (więcej…)

Share

Dlaczego Warsaw Shore jest tak genialnym programem?

Nie przywidziało Wam się – mam zamiar wychwalać Warsaw Shore. I to szczerze bez zwykłego sarkazmu. I do tego po tekście o tym, że telewizja jest rozrywką dla niewybrednych.

Autentycznie uwielbiam oglądać Warsaw Shore i z niecierpliwością oczekiwałam na drugi sezon. Pierwszy odcinek nie zawiódł moich oczekiwań. Było wszystko za co kocham ten program: nieodpowiedzialne alkoholizowanie się, niby przypadkowa golizna, genialne autorskie powiedzonka.

(więcej…)

Share

Telewizja – rozrywka dla niewybrednych

telewizjaBędąc uziemiona przez chorobę w łóżku miałam bardzo dużo czasu na oglądanie telewizji. Właściwie początkowo była to jedyna rozrywka na jaką miałam siłę. Teraz mam już więcej mocy, nawet na przewracanie kartek, ratuje się więc ucieczką w książki (wyprzedziłam już serial Gra o Tron i jestem sporo do przodu z fabułą). Powoli nabieram też siły na czytanie całego Internetu – a nazbierało się zaległości. Jednak pudełko obrazkowe dalej mnie absorbuje.

Pierwszy tydzień leżenia i przeglądania oferty programowej nie był taki zły, bo przez gorączkę i tak nie docierały do mnie te wszystkie bzdury. W drugim tygodniu było już gorzej. Obejrzałam już większość filmów, które lecą na okrągło na kanałach filmowych i zostałam zmuszona do oglądania seriali. Kilka nawet lubię, więc oglądanie pierwszego sezonu Teorii Wielkiego Podrywu i powtórek Przyjaciół sprawiło mi przyjemność, Ale to był tylko wycinek czasu jaki miałam do zagospodarowania. (więcej…)

Share

Problemy małżeńskie

Opery mydlane pokazują jak powinny wyglądać problemy małżeńskie: kochanki, nieślubne dzieci, romansy ze złymi braćmi bliźniakami, którego mercedesa wybrać. Co będę Wam tłumaczyła, wszyscy to znacie z autopsji.

Nie będzie to opowieść o niepozmywanych naczyniach, ani o tym, że ktoś zapomniał znów wyrzucić śmieci, albo odebrać potomstwo z przedszkola. To nie są najważniejsze problemy z jakimi borykają się małżeństwa. Nawet decyzja o tym czy zapożyczyć się na całe życie i kupić mieszkanie, czy lepiej powynajmować i odłożyć na wkład własny. Decyzja czy mieć dzieci, czy samochód to też pikuś. Najważniejszym problemem małżeńskim jest:

(więcej…)

Share