Jak poznawałam Pysia byłam totalnym nieogarem kulinarnym. Od tego czasu dużo się zmieniło i nie tyle nauczyłam się gotować, co pokochałam. Uwielbiam wymyślać nowe danie, karmić nimi gawiedź, a potem słuchać pochwał i z mądra miną dyktować przepis, który sama stworzyłam.
Gotować nauczyłam się głownie z Internetu, od Dobrowolskiej, która obiecała mi stworzyć kilka postów na bloga z jej przepisami (CZEKAM!) oraz od mamy.
Z uwagi na moją miłość do gotowania wypracowałam swój własny styl gotowania, który nazwałam „Scraps kitchen”, czyli po prostu gotowanie z resztek. Jako nastolatka miałam obsesję na punkcie książek Joanny Chmielewskiej Teraz moje horyzonty, za sprawą mojego brata, trochę się poszerzyły, głownie na fantastykę. Wracając jednak do Chmielewskiej. W jednej ze swoich książek „Depozyt” opisała ona postać pani Bogusi – świetnej kucharki, ale antypatycznej baby. Owa pani Bogusia wygłosiła, kiedyś opinię, że gotować drogo potrafi każdy głupi, a sztuką jest umieć przyrządzić coś tanio. Ja z kolei dodałam do tego zasadę, że grzechem jest marnować jedzenie, wiec staram się zużywać wszystko, co jest jadalne w moim domu. (więcej…)
Share