Tag: Pyś

Domowe spa

domowe spaW blogosferze funkcjonuje spora grupa blogerów, chociaż głównie blogerek, wdzięcznie zwana blogerkami urodowymi, czy z zagranicznego „beauty bloggers”. Zajmują się one, jak sama nazwa wskazuje, dbaniem o urodę: swoją i czytelników. Co jak się okazuje jest poważnym zajęciem na pełen etat i chyba każdy chciałby tak zarabiać na życie.

Jako że mam naturalne predyspozycje do aspirowania do tej grupy w końcu jestem bjutiful (to znaczy „Pełna piękna” w polngliszu), a przynajmniej na zdjęciach na Instagramie, z odpowiednimi filtrami i po 2 godzinach pozowania do selfie z zaskoczenia, postanowiłam dziś się z wami podzielić sposobem na domowe spa.

Aby uzyskać zapierające dech w piersiach efekty konieczne są 4 elementy: (więcej…)

Share

Jak wybrać imię dla dziecka – antyporadnik

imie dla dzieckaKiedy byłam w ciąży nie mogłam się doczekać kiedy będę wybierać imię dla dziecka. Pyś niestety odmawiał udziału w tym procederze dopóki nie poznamy płci potomka, bo jak stwierdził: “namęczymy się nad imionami dla obu płci, a potem to się zmarnuje”. Niechętnie na to przystałem i czekałam aż dowiemy się co to będzie: koczkodan czy panda. Okazało się, że człowiek i to płci męskiej. I wtedy przystąpiłam do ataku. Oczywiście miałam już przejrzane listy imion, znaczeń i inne pomoce “naukowe”. Marzyła mi się taka debata jaką mieli Ross i Rachel z Przyjaciół, gdy wybierali imię dla córki, z całym tym sporem, walką i krzyczeniem “veto”. Niestety Pyś zamiast się spierać zgodził się na jedną z pierwszych propozycji i popsuł całą zabawę. Nie mogę go za bardzo za to winić, bo koncepcja jaką wybraliśmy mocno ograniczała listę imion. (więcej…)

Share

Mężczyzna nie powinien pomagać kobiecie w kuchni, a kobieta mężczyźnie w remoncie.

Od kilku lat mężatka, od niedawna matka, od dawna powierniczka problemów w związkach – z tej perspektywy piszę ten tekst. Obserwuję rodziny moich rówieśników: te związane formalnie papierem w urzędzie, czy przysięgą w kościele i te zawiązane na słowo honoru, często bardziej trwałe niż akt małżeństwa. Obserwuję i coraz bardziej razi mnie twierdzenie, że mężczyzna ma pomagać kobiecie w obowiązkach domowych, ma jej pomagać w opiece nad dziećmi. Cała się buntuje na ten zwrot “ma pomagać”.  No właśnie k@#$a, że ma, ale nie “pomagać”, a “robić”!

(więcej…)

Share