Tag: promocja

Za biedni na słodziaki ?

I znów rusza cudowna akcja promująca pluszowe leśne zwierzęta jednego z dwóch ulubionych dyskontów Polaków. Tak moi drodzy, do Biedronki nadciągają Słodziaki.

Po raz kolejny inne sklepy pójdą w odstawkę i cała rodzina kilka pokoleń wstecz i kilka linii w bok, będzie musiała się zmobilizować, żeby uzbierać naklejki dla waszych kochanych bombelków.

slodziaki

Jak zawsze na łamach bardzo poważnych mediów pojawiają się skrupulatne wyliczenia ile będzie trzeba wydać, aby zdobyć jednego futrzaka. Dla niewtajemniczonych  trzeba zebrać 60 naklejek na dużego i 40 na małego pluszaka. Naklejkę dostaje się za wydanie 40 złotych na zakupy. Ponieważ część czytelników może pochodzić z pokolenia, które nie musiała zdawać matematyki na maturze, wyjaśniam, że teoretycznie trzeba wydać w sklepie 2400 lub 1600 zł na jednego Słodziaka. Ale tylko teoretycznie. 

(więcej…)
Share

Proste triki, które ułatwią oszczędzanie na zakupach

oszczędzanieŻeby pławić się w sushi i mleczku kokosowym trzeba mieć pieniądze. Te z niewiadomowych przyczyn nie spadają z nieba. Nie każdy też może kopiąc w ogródku trafić na złoty pociąg. Trzeba więc imać się innych sposobów, takich jak zarabianie większych pieniędzy (W sensie większej ilości, a nie o większym rozmiarze. Chociaż zarabianie tych o większym rozmiarze łączy się z tym, że ich wartość jest większa.) lub oszczędzanie. Kiedyś pisałam już, jak zmniejszyć wydatki na ubrania, dziś chcę się z Wami podzielić kilkoma radami, jak wydawać mniej pieniędzy na co dziennych zakupach.

(więcej…)

Share

Za bogate na torebki z Lidla

torebki z LidlaOd kilku dni ożywienie w Internecie wywołuje zamieszanie związane ze sprzedażą torebek Wittchen w sieci sklepów Lidl. Na pewno wielu z Was trafiło na filmiku lub artykuły o dantejskich scenach, jakie miały miejsce, gdy torebki pojawiły się w sklepie. Jeżeli nie to wyjaśniam, ze marka Wittchen po raz drugi zawitała w sklepowych koszach. Torebki kosztowały jedynie 249 złotych, a wiec znacznie taniej niż ich zwykła cena. Spowodowało to, że zainteresowanie nimi było znacznie większe niż dostępność towaru. Kolejki ustawiały się pod sklepami, ludzie walczyli miedzy sobą by dostać, choć jedną sztukę, a wielu chwytało po kilka, by potem z mniejszym lub większym zyskiem odsprzedać je na jakimś portalu aukcyjnym. Oczywiście, jak to bywa w takich wypadkach, pojawiło się wiele głosów niezadowolenia, że torebek było za mało, że nie wprowadzono limitu zakupów na jedna osobę itd.. Pojawiły się też głosy osób, które były oburzone samym faktem, że torebki te pojawiają się w takich sklepach jak Lidl. Były to głosu klientek Wittchen, które poczuły się oszukane faktem, że marka uważana przez nie za lepszą jest dostępna dla mas za “nędzne” 250 zł. (więcej…)

Share

Jak przeżyć zimowe wyprzedaże, czyli SOS dla Twojego portfela (by Dobrowolska)

27 grudnia rozpoczął się długo oczekiwany przez każdą kobietę i co trzeciego mężczyznę czas – WYPRZEDAŻE! Jako że z przyczyn opisanych już wcześniej staram się kupować ubrania etc. tylko wtedy, gdy jest okazja (okazja w rozumieniu promocji, niestety czasy, gdy wyjście po pietruszkę było okazją do kupienia sukienki, minęły), przełom grudnia i stycznia jest dla mnie czasem łowów. Zawsze zbieram całą kasę z prezentów świątecznych i ruszam do sklepów.
Nie inaczej było w tym roku. Z miejsca muszę pochwalić mojego dzielnego Esia, który nie tylko wybrał się ze mną do nowego centrum handlowego, ale w dodatku przeżył fakt, że w tę sobotę są tam na pewno WSZYSCY. Esio chodził ze mną po sklepach bez najcichszego syknięcia i wyrozumiale czekał, aż się wyszaleję. Jak widać, przemyślana i cierpliwa hodowla daje efekty!
Muszę się pochwalić, że w trakcie zakupów kupiłam płaszcz, dwie bluzki, dwa T – shirty i szalik, a za wszystko zapłaciłam ok. 200 złotych (tak, naprawdę!). Oczywiście nie ma sensu pokazywać tego wszystkiego, bo nie taki jest sens tego poradnika. Jako że to nie pierwsza moja wyprzedaż i nie pierwszy osiągnięty w jej trakcie sukces, myślę, że niezorientowanym przyda się kilka wskazówek, jak uchronić swój portfel przed ruiną i jednocześnie być zadowoloną/-ym z zakupów (żeby nie szerzyć dżenderu, a tak naprawdę z lenistwa, poniżej zostanę przy formie żeńskiej, ale rady są uniwersalne, sorki) 🙂 (więcej…)
Share