imie dla dzieckaKiedy byłam w ciąży nie mogłam się doczekać kiedy będę wybierać imię dla dziecka. Pyś niestety odmawiał udziału w tym procederze dopóki nie poznamy płci potomka, bo jak stwierdził: “namęczymy się nad imionami dla obu płci, a potem to się zmarnuje”. Niechętnie na to przystałem i czekałam aż dowiemy się co to będzie: koczkodan czy panda. Okazało się, że człowiek i to płci męskiej. I wtedy przystąpiłam do ataku. Oczywiście miałam już przejrzane listy imion, znaczeń i inne pomoce “naukowe”. Marzyła mi się taka debata jaką mieli Ross i Rachel z Przyjaciół, gdy wybierali imię dla córki, z całym tym sporem, walką i krzyczeniem “veto”. Niestety Pyś zamiast się spierać zgodził się na jedną z pierwszych propozycji i popsuł całą zabawę. Nie mogę go za bardzo za to winić, bo koncepcja jaką wybraliśmy mocno ograniczała listę imion. (więcej…)

Share