Tag: mężczyzna

Prawdziwi mężczyźni żują pszczoły (i jedzą jogurty)

africa-21774Nie tak bardzo staropolskie przysłowie mówi, że prawdziwi mężczyźni nie jedzą miodu tylko żują pszczoły. Co robią, a czego nie robią prawdziwi mężczyźni można by wyliczać godzinami. Umieją rozpalić ognisko za pomocą samego spojrzenia, upolować niedźwiedzia jednym machnięciem ręki i zbudować dom z drewna bez użycia pół gwoździa, przeinstalować system, i inne takie sztuczki.

Oglądając telewizje można dowiedzieć się też innych rzeczy o bardziej współczesnym modelu prawdziwego mężczyzny: (więcej…)

Share

Równouprawnienie ssie

Poznajcie Kasię. Kasia studiuje. Jest jednak ambitną dziewczyną i nie w smak jej branie pieniędzy od rodziców, więc pomimo natłoku zajęć dorabia sobie w sklepie. Nic skomplikowanego, ot wykładanie towaru na półki. Zarobki nie są fenomenalne, ale na własne potrzeby wystarczy, a i rodzicom coś dołoży żeby nie być ciężarem przez całe 5 lat żmudnej drogi do dyplomu magistra. Rodzice są dumni z Kasi. Pierwsza w rodzinie poszła na studia i ma szansę na “lepszą przyszłość”.

Razem z Kasią pracuje Andrzej. Jest trochę nieokrzesany i ciągle podrywa Kasię. Zwykle w dość prostacki sposób. Nawet jej to specjalnie nie przeszkadza, bo czasem jej pomoże przenieść cięższe kartony albo przerzucić je na wózek. Kasia nie daje rady z tymi najcięższymi, zwykle nosi te mniejsze. Andrzej też wykłada towar w tym sklepie. Nawet zaczeli prace tego samego dnia. Tylko że Andrzej zarabia więcej. Początkowo była to nieduża różnica, ale z każdym miesiącem się powiększa. Szef bardzo lubi Andrzeja i co rusz daje mu premie lub podwyżki. “Swój chłop” – tak mówi. O Kasi zwykle mówi per “maleńka”. Przydomek jej nie przeszkadza, ale różnica w pensji już tak. W końcu poszła do szefa i zapytała dlaczego dostaje mniej. Bo: “Andrzejek pracuje szybciej, więcej może przenieść. Ty sama kilku kartonów wódki nie rozładujesz.”

Kasia się zawzięła. Pracuje ciężej, ale daleko jej do Andrzeja, który może nie jest najsilniejszy, ale natura, jako facetowi, dała mu więcej mocy niż jej, drobnej kobiecie. On nawet się specjalnie nie zmęczy, a ona ledwo zipie. I dalej mu nie dorównuje. To nie jej wina, że kobiety są słabsze. To nie jej wina, że nie ma tyle siły co on, że matka natura obdarzyła mężczyzn szerszymi barami i większą siłą. Szef widzi jak Kasia się stara, dostaje podwyżkę, ale i tak mniejsza niż pierwsza podwyżka Andrzeja. Stara się jeszcze bardziej. Wpada premia, znów niższa niż jego. Kasia się wnerwiła: co z równouprawnieniem? – myśli.  Czy to jest sprawiedliwe? (więcej…)

Share