Tag: komputer

Jak to się robi w urzędzie:

Nazywam się Krysia, pracuję w urzędzie . Jestem tą, która wczoraj nie chciała odpowiedzieć Ci na proste pytanie i kazała wrócić do kolejki. Tą, która wklepywała dane z Twojego wniosku do systemu przez 20 minut! Tą, która zrobiła sobie przerwę akurat, jak przyszła Twoja kolej.

Dziś przyszłam do pracy na 7.30. Na siódmą trzydzieści, czyli musiałam być półgodziny wcześniej, bo okienko musi być otwarte dokładnie o 7:30 i ani sekundy dłużej. Jeżeli otworzę je o 7:32 z kolejki usłyszę serię obelg:

“Takiej to dobrze, mnie by wyrzucili jakbym tak się spóźniał.”

“Pewnie kawę na zapleczu piła i dlatego tak późno otwiera.”

“Ona łaskawie się wlecze do pracy, a uczciwi ludzie się spieszą.”

itd.

w urzędzieNa miejscu muszę być kilka minut wcześniej żeby uruchomić całe to diabelstwo zwane nową technologią. Taka ona nowa jak moje pantofle do chodzenia po domu. Informatyk mówi, że mam najwolniejszy komputer w całym urzędzie, ale nic na to nie poradzi, bo nie ma sprzętu na zbyciu, a fundusze na modernizacje są potrzebne na nowe programy, które musimy wdrożyć, które i tak nie będą chodziły na naszym sprzęcie, bo jest za stary, ale jak ministry każą to trzeba.

(więcej…)

Share

Nie proś znajomego informatyka o zmianę tapety!

Jeżeli jesteś informatykiem, lekarzem lub prawnikiem wiesz, co to znaczy zawsze być na służbie. Nie ma imprezy czy innego spotkania towarzyskiego na którym ktoś nie prosiłby o pomoc. Lekarze są bombardowani pytaniami w stylu „A od czego noga mi się zrobiła taka zielona po ostatniej imprezie? Jestem uczulony na wódkę smakową?”, prawnicy pytaniami: „Czy należy mi się coś w spadku po ciocio-babcio-dziadku?”, a informatycy pytaniami o wszelkie sprzęty, które są bardziej skomplikowane niż latarka, łącznie z pytaniami o to „Dlaczego ostatnio moja zmywarka zostawia smugi na kieliszkach, coś trzeba zaprogramować inaczej?”

Zwykle prawidłowe odpowiedzi brzmią:

(więcej…)

Share

Majka kontra złodziej kont pocztowych

Jako żona programisty muszę posiadać chociaż trochę większe umiejętności obsługi komputera niż przeciętny człowiek. Nie chodzi o to, że Pyś mnie szkoli, czy że jego wiedza zgodnie z teorią Korwina-Mikke przechodzi na mnie (patrz: tutaj – fragment o przesiąkaniu poglądami mężczyzny), po prostu proszenie go o pomoc w jakiejkolwiek kwestii kończy się lekceważącym spojrzeniem. W ten sposób Pyś sugeruje, że to jest taaaakie proste. Oczywiście dla niego jest, dla mnie i reszty świata nie zawsze. W efekcie częściej korzystam z pomocy wujka Google niż Pysia.
Ostatnio zdarzyła mi się tragedia komputerowa. Ktoś przejął mi dwa konta pocztowe! Co gorsza jedno z nich było podpięte do Facebooka. Tak więc dramat pełną gębą! Jak się dowiedziałam o tym niecnym czynie? Ten bydlolec pozmieniał mi hasła!
Bydlolec to skrzyżowanie bydlaka i podolca. Z kolei podolec to słowo pochodzące z książki „Boczne drogi” Joanny Chmielewskiej i jest skrzyżowaniem podleca z padalcem.
(więcej…)
Share