Tag: informatyk

Jak wybrać imię dla dziecka – antyporadnik

imie dla dzieckaKiedy byłam w ciąży nie mogłam się doczekać kiedy będę wybierać imię dla dziecka. Pyś niestety odmawiał udziału w tym procederze dopóki nie poznamy płci potomka, bo jak stwierdził: “namęczymy się nad imionami dla obu płci, a potem to się zmarnuje”. Niechętnie na to przystałem i czekałam aż dowiemy się co to będzie: koczkodan czy panda. Okazało się, że człowiek i to płci męskiej. I wtedy przystąpiłam do ataku. Oczywiście miałam już przejrzane listy imion, znaczeń i inne pomoce “naukowe”. Marzyła mi się taka debata jaką mieli Ross i Rachel z Przyjaciół, gdy wybierali imię dla córki, z całym tym sporem, walką i krzyczeniem “veto”. Niestety Pyś zamiast się spierać zgodził się na jedną z pierwszych propozycji i popsuł całą zabawę. Nie mogę go za bardzo za to winić, bo koncepcja jaką wybraliśmy mocno ograniczała listę imion. (więcej…)

Share

Jak rozpoznać „informatyka” – praktyczny poradnik

informatykW polskim języku pod pojęciem „informatyk” rozumie się każdą osobę, która posiada wiedzę na temat obsługi komputera powyżej przeciętnej, czyli potrafi zmienić tapetę na pulpicie i to Windows 8 (hakjer je@#$ny!).

To, że informatyk, informatykowi nierówny wyjaśniałam przy okazji tekstu „Nie proś znajomego informatyka o zmianę tapety”. W powszechnej świadomości jednak każdy, kto pracuje z komputerem to informatyk, i umie wszystko od przeinstalowania Windowsa (tego uczą na pierwszej lekcji na politechnice), po bardziej zaawansowane technicznie rzeczy jak rozwiązywanie problemów pokroju: „Zgubiłem plik – znajdź go. Zapisałem go, ale kot wszedł na klawiaturę i nie wiem gdzie.” (lekcja druga).

Ze względu na swoje niemal boskie umiejętności informatycy są rozchwytywani przez znajomych. Niektórzy niczym super bohaterowie starają się pozostać w ukryciu by ich nadnaturalne moce nie były wykorzystywane w złych celach. Jak głoszą mądre stereotypy takiego informatyka można rozpoznać po wyglądzie, wystarczy wrócić uwagę na kilka szczegółów. Skrupulatne obserwacje przeprowadzone przeze mnie ostatnio na infoShare wykazały ponad wszelką wątpliwości, że:

(więcej…)

Share

Parytety też ssą

parytetyKiedyś dzieliłam się z Wami moimi przemyśleniami dotyczącymi równouprawnienia, w tekście o wiele mówiącym tytule „Równouprawnienie ssie„. Dziś temat podobny: o parytetach.

Dla ludzi żyjących w nieświadomości: parytety to taki wynalazek, który ma prowadzić do zrównania szans różnych grup, w tym płci. Przynajmniej w tym znaczeniu, o którym chcę dziś pisać, bo parytet może też oznaczać m.in. zawartość czystego złota w jednostce stanowiąca podstawę kursu. (Tym ostatnim zdaniem wypełniłam misję edukacyjną bloga i mogę swobodnie przejść do narzekania na parytety)

Dlaczego tak mnie denerwują parytety w kontekście płci? (więcej…)

Share

NIEruchome obrazki – czyli komiksy, które sprawiają, że mam niepozmywane naczynia

Dziś dla odmiany chciałabym Wam polecić kilka komiksów internetowych, które warto czytać. Zbiór inspiracji życiowych dla ludzi o zbrukanym poczuciu humoru. Coś mi mówi, że Wam się spodobają 😀

komiks

Pierwszego zapewne nie muszę przedstawiać – Chata Wuja Freda, tworzony przez dziewczynę ukrywającą się (ale tylko trochę) za pseudnimem Kobieta Ślimak. Komiks dostępny jest pod adresem chatolandia.pl i dorobił się już własnej rzeczy fanów. Znajdziecie w nim życiowe gruzo-mądrości podane w formie absurdu ułatwiającego ich strawienie.

Kobieta Ślimak też jest za biedna na sushi co wielokrotnie podkreśla w swej twórczości (paczaj tutaj) i diecie składającej się z gruzu i tego co dobrzy samarytanie jej podeślą. Jako że najprawdopodobniej jest moją bratnią duszą (zakładając, że obie mamy dusze), marzę by ją nakarmić. (więcej…)

Share

„Informatyk” – jak dogadać się z nim w pracy?

informatykJakiś czas temu stanęłam w obronie biednej, uciśnionej grupy jaką są “informatycy” wszelkiej maści [Czytaj: Nie proś znajomego informatyka o zmianę tapety!], dziś dla odmiany będę podpowiadać jak ich wykorzystywać (nie cieszcie tam michy koderzy i inni komputerowcy, w sensie komputerowym, a nie seksualnym), ale tylko w pracy. Czas prywatny zostawcie im na rozwijanie swoich pasji i wyrywanie lasek (he he – ale mam serię prześmiesznych żarcików o informatykach, he he, wyrywanie lasek…). (więcej…)

Share