Tag: esizm

Za biedni na słodziaki ?

I znów rusza cudowna akcja promująca pluszowe leśne zwierzęta jednego z dwóch ulubionych dyskontów Polaków. Tak moi drodzy, do Biedronki nadciągają Słodziaki.

Po raz kolejny inne sklepy pójdą w odstawkę i cała rodzina kilka pokoleń wstecz i kilka linii w bok, będzie musiała się zmobilizować, żeby uzbierać naklejki dla waszych kochanych bombelków.

slodziaki

Jak zawsze na łamach bardzo poważnych mediów pojawiają się skrupulatne wyliczenia ile będzie trzeba wydać, aby zdobyć jednego futrzaka. Dla niewtajemniczonych  trzeba zebrać 60 naklejek na dużego i 40 na małego pluszaka. Naklejkę dostaje się za wydanie 40 złotych na zakupy. Ponieważ część czytelników może pochodzić z pokolenia, które nie musiała zdawać matematyki na maturze, wyjaśniam, że teoretycznie trzeba wydać w sklepie 2400 lub 1600 zł na jednego Słodziaka. Ale tylko teoretycznie. 

(więcej…)
Share

Za biedni na mainstream

Czyli krótka rozprawa o tym jak być prawdziwym, tró hipsterem – część pierwsza “Muzyka”.

Wyobraź sobie, że wychodzisz z domu, co widzisz? Hipsterów, miliony hipsterów. Wszędzie hipsterzy, niczym szarańcza w bibilijnym Egipcie. Jednakże zastanówmy się, kim jest hipster.

Hipster z definicji jest alternatywny oraz gardzi głównym nurtem kultury na wielu frontach.

Zacznijmy od punktu pierwszego i najważniejszego, muzyka. Wiadomo, że trzeba być alternatywnym i słuchać tylko tego, czego nikt nie słucha, dlatego każdy hipster słucha tak niszowej muzyki, że bardziej się nie da. Każdy alternatywny hipsta słucha tego samego, co 62 miliony innych hipsterów w tym kraju. Czego więc powinien słuchać prawdziwy, niszowy, tru hipster? (więcej…)

Share

Za biedni na musk, czyli krótka rozprawa o życiu zainspirowana kilkoma marcowymi dniami

To będzie krótka notka oparta na faktach autentycznych, które wydarzyły się tego tygodnia.

 Dzień pierwszy.

gdansk-109902_640Poniedziałek, promyki słońca muskają mą twarz, telefon zaczyna odtwarzać najbardziej zwkurzającą muzyczkę ever. Oznacza to tylko jedno, czas wstawać. Szczanie, mycie, budzenie żony, ubieranie się, czas do huty. Oh wait! Wcale nie! Czas do Lidla po rowerowe rzeczy!

(więcej…)

Share

Esio się żegna

Męska grypaPrzedstawiałam wam kiedyś moją teorię o dwóch podejściach mężczyzn do chorowania. Jak już zauważyliście mój Pyś to typ bohatera, czyli taki co nie pójdzie do lekarza dopóki ma siłę uciec żonie, która go ciągnie na badanie. Z kolei Esio to drugi typ, czyli taki, który raz kichnie i jest tak obłożnie chory, że nie może nawet sam się wysikać.

Jakiś czas temu, w pewną sobotę, dostaję telefon od Dobrowolskiej:

(więcej…)

Share