Tag: Esio

Za biedni na musk, czyli krótka rozprawa o życiu zainspirowana kilkoma marcowymi dniami

To będzie krótka notka oparta na faktach autentycznych, które wydarzyły się tego tygodnia.

 Dzień pierwszy.

gdansk-109902_640Poniedziałek, promyki słońca muskają mą twarz, telefon zaczyna odtwarzać najbardziej zwkurzającą muzyczkę ever. Oznacza to tylko jedno, czas wstawać. Szczanie, mycie, budzenie żony, ubieranie się, czas do huty. Oh wait! Wcale nie! Czas do Lidla po rowerowe rzeczy!

(więcej…)

Share

Dlaczego jesteście skazani na zerwanie? – subiektywna lista przyczyn by Majka

Na pewno każdy z was wie dlaczego różne pary ze sobą zrywają. Ba, na pewno wiecie dlaczego znajome pary też w najbliższej przyszłości się rozstaną, chociaż oni sami są tego nieświadomi i planują wspólne życie.
Tak, oni jeszcze nie wiedzą, że nie mają prawa być razem szczęśliwi, ale my już wiemy!
Ostatnio siedziałam sobie kulturalnie u Ani D. i Esia, czekając, aż Pyś mnie odbierze po Zumbie (TAK! możecie być dumni, w końcu udało mi się kilka razy iść i nie zgubić się w Mc po drodze!). Chociaż może nie do końca kulturalnie, bo Esio właśnie kłócił się z Anią, czy może przy mnie zdjąć skarpetki, bo zawsze tak robi jak siedzi przy kompie, a ja to prawie rodzina. Kłótnie przerwał gwałtownie, gdy usłyszał mój komentarz do jakiej fotki opublikowanej na fejsie dotyczącej odwiecznej wojny o kołdrę między kobietą, a mężczyzną. Stwierdziłam tylko, że ja zawsze też zabieram Pysiowi kołdrę. Esia wmurowało w fotel. Kazał Ani zamilknąć (a on rzadko każe coś zrobić Ani) i pełen niedowierzania zapytał:
Esio: – Śpicie pod jedna kołdrą?!
Majka: – No, tak…
Esio: – ROZWÓD! 
Ania D.(gdy wyszła już z szoku, że kazał jej zamilknąć): – Esio, co jest?
Esio: – Czy ty słyszałaś? Oni.. oni spią pod jedną kołdrą. Rozwód! Będzie rozwód!
Ania D. (spojrzała na mnie z politowaniem): – Przykro mi kochanie, ale Esio ma rację będzie rozwód. My też byśmy się rozwiedli, gdybyśmy nie zainwestowali w drugą kołdrę.
Pomyślałam, że opary ze skarpetek wepchniętych pod biurko przez Esia im zaszkodziły, ale potem sobie zdałam sprawę, że takich absurdalnych teorii na zerwanie jest pełno.  Przykładowo:
(więcej…)
Share

Relacja z Imprezy V.I.P. (Very Indecent Party)

Styczeń powinien być nazwany miesiącem picia i niepohamowanego imprezowania. Zaczyna się od Nowego Roku, ciągnie się przez karnawał, czasem zahacza o ferie i koniec sesji. Jest jednak jeszcze jedna okazja do której czytelnicy Za biednych na sushi powinni pamiętać: Urodziny Esia.

Prototyp koszulki z linii „esio style”
Dzień ten co roku obfituje w niezwykłe wydarzenia. Krążą legendy, że gdy Esio się rodził krowy dawały wódkę zamiast mleka, drzewa zieleniły się z radości pomimo siarczystego mrozu, a ludzie z niewiadomych przyczyn odczuwali przemożną chęć wznoszenia toastów.
W tym roku zapowiadała się delikatna najebka w doborowym gronie, ogłoszona za pomocą Facebooka. Na stronie wydarzenia znalazła się taka oto zapowiedź:

“Esio jest niczym wino, im starszy, tym lepszy – opowiada jeszcze gorsze suchary i jeszcze krócej się zastanawia, zanim coś powie 🙂

W związku z powyższym jest co świętować, ale że Esio już się w życiu wybansił na parkietach Trójmiasta, proponujemy stateczne dziadowanie u nas na na chacie, w menu oczywiście symboliczny szocik, dobre miażdzycogenne żarełko i planszówki 😀 Jeśli namówicie Esisława, możemy się potem wybrać do Cafe Szaffe, ewentualnie do Bunkra, jeśli Marek nadal jest takim fanem 😀

Jeśli komuś nie pasuje termin, to szybko dajcie znać, dostosujemy się, nie został ustalony na sztywno 🙂

Buziaczki!

Pozdrawia jednoosobowy komitet organizacyjny w osobie Ani :)”

Nie zabrakło też regulaminu imprezy stworzonego przez Esia:

(więcej…)

Share

Jak przeżyć zimowe wyprzedaże, czyli SOS dla Twojego portfela (by Dobrowolska)

27 grudnia rozpoczął się długo oczekiwany przez każdą kobietę i co trzeciego mężczyznę czas – WYPRZEDAŻE! Jako że z przyczyn opisanych już wcześniej staram się kupować ubrania etc. tylko wtedy, gdy jest okazja (okazja w rozumieniu promocji, niestety czasy, gdy wyjście po pietruszkę było okazją do kupienia sukienki, minęły), przełom grudnia i stycznia jest dla mnie czasem łowów. Zawsze zbieram całą kasę z prezentów świątecznych i ruszam do sklepów.
Nie inaczej było w tym roku. Z miejsca muszę pochwalić mojego dzielnego Esia, który nie tylko wybrał się ze mną do nowego centrum handlowego, ale w dodatku przeżył fakt, że w tę sobotę są tam na pewno WSZYSCY. Esio chodził ze mną po sklepach bez najcichszego syknięcia i wyrozumiale czekał, aż się wyszaleję. Jak widać, przemyślana i cierpliwa hodowla daje efekty!
Muszę się pochwalić, że w trakcie zakupów kupiłam płaszcz, dwie bluzki, dwa T – shirty i szalik, a za wszystko zapłaciłam ok. 200 złotych (tak, naprawdę!). Oczywiście nie ma sensu pokazywać tego wszystkiego, bo nie taki jest sens tego poradnika. Jako że to nie pierwsza moja wyprzedaż i nie pierwszy osiągnięty w jej trakcie sukces, myślę, że niezorientowanym przyda się kilka wskazówek, jak uchronić swój portfel przed ruiną i jednocześnie być zadowoloną/-ym z zakupów (żeby nie szerzyć dżenderu, a tak naprawdę z lenistwa, poniżej zostanę przy formie żeńskiej, ale rady są uniwersalne, sorki) 🙂 (więcej…)
Share

Za biedni na postanowienia noworoczne… (by Esio)

Zawsze pod koniec roku mam wrażenie, że zaraz będzie nowy, lepszy rok (nie mylić z Roko, ani tym bardziej z Rocco), w którym w końcu uda mi się zrealizować moje postanowienia noworoczne.
W tym roku prawie się udało, a dokładniej udało się w 89%, co można zinterpretować na dwa sposoby:
* jestem leniwą ciotą, bo mi się nic nie chcę
* nic mi się nie chcę, bo jestem leniwą ciotą.
Jednak w tym roku się uda, to pewne i postanowione, uda się na pewno i dlatego wymyśliłem sobie 12 postanowień noworocznych. Dlaczego 12? Ano dlatego, że 12 prac Asteriksa, 12 jeźdźców apokalypsy i ogólnie apostołów też było 12, poza tym dwunastka zawsze na propsie.
(więcej…)
Share