Zapytaj wujka Google, gdzie mieszkasz:

Dziś będziemy przeprowadzać eksperymenty. Tak Wy też.

Zainspirował mnie do tego znajomy ze Szczecina (siema Paweł 😉 ), który na sowim profilu na Facebooku udostępnił screen pokazujący, co podpowiada wujek Google, gdy wpiszemy w okienko wyszukiwarki “Szczecin jest…”. Otrzymał taki wynik:

Google

Zaciekawiona wpisałam moje rodzinne miasto – Gdańsk, wyszło mi coś takiego:

Google

Po konsultacjach z miastem Gdańsk na Twitterze ustaliśmy, że:
1. Napoleon miał racje, Gdańsk jest kluczem do wszystkiego.
2. Gdańsk stanowczo nie jest niemiecki.
3. Nie jest też większy od Łodzi.
4. I bezapelacyjnie jest piękny.
 

Kontynuując zabawę wpisałam moje obecne miejsce zamieszkania, czyli uroczą wioskę pod Gdańskiem i wyniki potwierdziły, że mieszkam na wygwizdowie:

(więcej…)

Share

Scraps kitchen: cukinia+feta

Podobno dla dobra portfela warto planować obiady na kilka dni. Absolutnie sie z tym nie zgadzam. Lepiej planować z dnia na dzień, zgodnie z zasadami kuchni zwanej przeze mnie Scraps kitchen. Wyjaśniając jej założenia w jednym zdaniu: polega ona na przyrządzaniu potraw z tego co zostało z dnia poprzedniego i z innych składników, które zajdziemy w lodówce. Daje to nie tylko odetchnąć budżetowi, ale może dostarczyć też wiele frajdy. Takie wymyślanie jak smacznie wykorzystać to, co zostało, nie zawsze jest łatwe. Jeżeli nie mam sama pomysłu jak spożytkować składniki szukam inspiracji w Internecie, zwykle miksując kilka gotowych pomysłów. Przepisy, które w ten sposób powstają nie zawsze są może super odkrywcze, ale za to zapobiegają marnowaniu sie jedzenia. Oczywiście zdarzają mi się nietrafione pomysły, ale te należą do rzadkości, ku zadowoleniu Pysia, który podobnie jak ja uwielbia jeść, a wszelkie niedobre potrawy jakie próbuję mu wcisnąć taktuje jak zamach stanu. (więcej…)

Share

Jak wytresować partnera

Jeżeli chcesz wiedzieć jak wychować partnera to trafiłeś w idealne miejsce. Tu poznasz odpowiedź na dręczące Cię pytanie: jak sprawić by nasz ukochany/ukochana stał się taki, jak sobie wymarzyliśmy. Wbrew pozorom odpowiedz na to pytanie nie jest trudna. (więcej…)

Share

5 powodów, dla których nie mogę dziś ćwiczyć

Kochane leniwe buły,
dzisiejszy wpis dedykuję Wam. Mam szczerą nadzieję, że zapoczątkuje on całą serię. Dlatego proszę o podsyłanie Waszych propozycji. Wklejcie je w komentarzach, prześlijcie na e-maila lub gołębiem pocztowym. Razem stwórzmy niepowtarzalny spis wymówek tak, aby każda leniwa buła, gdy zabraknie jej inwencji, mogła tu zajrzeć i skorzystać z gotowych rozwiązań. To będzie szczyt leniwobulstwa! Być tak leniwym, żeby nawet się nie chciało wymyślić własnej wymówki.

ćwiczyć

A teraz pierwsze 5 powodów, dla których nie ćwiczyłam: (więcej…)

Share