Kiedyś to się chorowało!

chorobaGdy byliśmy młodsi, zwłaszcza w wieku szkolnym, choroba potrafiła stanowić okres świetnej rozrywki. Można się było bawić cały dzień, na przemian z oglądaniem telewizji, a jak ktoś trafił na wyjątkowo troskliwy egzemplarz rodzica to miał wszystko podtykane pod nos i mógł bezkarnie wybrzydzać przy jedzeniu, a nawet ugrać ulubione potrawy. Gdy dorośliśmy cały urok chorowania gdzieś wyparował. Człowiek sam sobie musi kupić leki, sam o siebie zadbać, i to często w pracy, bo akurat choróbsko trafiło na taki moment służbowej zawieruchy, że nawet jeden dzień wolnego może skutkować zawaleniem się  misternie układanych deadline’ów. (więcej…)

Share

Za biedni na mleczko kokosowe

Bardzo, ale to bardzo, staram się unikać co raz to nowych burz przetaczających się przez “polski Internet”, ale czasem jak na coś trafię to mi witki opadają, na klawiaturę i powstaje tekst. Tym razem zabił mnie problem młodej dziewczyny, która musi oszczędzać na mleczku koksowym, by przygotować kurczaka curry. Przeczytałam raz. Przeczytałam kolejny. I daje nie wierzyłam. (więcej…)

Share

I żyli długo i szczęśliwie (dopóki nie trzeba było pozmywać)

długo i szczęśliwieObudził ją pocałunkiem, wzięli ślub i żyli długo i szczęśliwie. Włożył jej pantofelek na drobną stópkę, wzięli ślub i żyli długo i szczęśliwie. Jego kumpel wpadł do katedry na swojej dziewczynie – smoczycy, która zjadła złego adoratora, wzięli ślub i żyli długo i szczęśliwie. Wszystkie bajki, oprócz tej ostatniej, kończą się na scenie pocałunku lub ślubu i przemilczają co dzieje się dalej. A dalej rożnie bywa. Ktoś się roztyje, ktoś stanie się jędzą i będzie marudzić: (więcej…)

Share

Nie ufajcie fryzjerowi

włosyDojrzewasz do tej myśli powoli, co rano układając włosy. Długie, już do połowy łopatki. Fantastycznie – przecież po to zapuszczasz, żeby były takie długie. Wystarczy je rozczesać i same się układają. Nie tak jak z krótkimi, które codziennie prostowałaś, bo bez tego ani rusz z domu. I w końcu ten kosmyk przy uchu, który był grzywką zaczyna się komponować z resztą. Tak długo na to czekałaś. Nie trzeba się cały dzień pierniczyć z pasmami wylatującymi do oczu. Możesz swobodnie nosić okulary, bo nic Ci się nie zawinie na nich. Nie jesteś już skazana tylko na soczewki kontaktowe. (więcej…)

Share