Jak prawidłowo mieć kota – czyli krótkie historie z morałem o Marku co nie lubi zwierząt i o Esiu co chciał mieć szakala

KotW życiu każdego człowieka albo Esia nadchodzi czas na to, żeby mieć zwierzaka. To podobno nazywa się stabilna sytuacja finansowa i w ogóle dorosłość. Niestety nawet mnie dopadła dorosłość, wszakże za niecałe trzy miesiące mój wiek będzie zapisywany liczbą zaczynającą się od trzy, co oznacza starość… Tak więc razem z Anią postanowiliśmy, że do naszego domu zawita zwierzak. (więcej…)

Share

Jak rozpoznać „informatyka” – praktyczny poradnik

informatykW polskim języku pod pojęciem „informatyk” rozumie się każdą osobę, która posiada wiedzę na temat obsługi komputera powyżej przeciętnej, czyli potrafi zmienić tapetę na pulpicie i to Windows 8 (hakjer je@#$ny!).

To, że informatyk, informatykowi nierówny wyjaśniałam przy okazji tekstu „Nie proś znajomego informatyka o zmianę tapety”. W powszechnej świadomości jednak każdy, kto pracuje z komputerem to informatyk, i umie wszystko od przeinstalowania Windowsa (tego uczą na pierwszej lekcji na politechnice), po bardziej zaawansowane technicznie rzeczy jak rozwiązywanie problemów pokroju: „Zgubiłem plik – znajdź go. Zapisałem go, ale kot wszedł na klawiaturę i nie wiem gdzie.” (lekcja druga).

Ze względu na swoje niemal boskie umiejętności informatycy są rozchwytywani przez znajomych. Niektórzy niczym super bohaterowie starają się pozostać w ukryciu by ich nadnaturalne moce nie były wykorzystywane w złych celach. Jak głoszą mądre stereotypy takiego informatyka można rozpoznać po wyglądzie, wystarczy wrócić uwagę na kilka szczegółów. Skrupulatne obserwacje przeprowadzone przeze mnie ostatnio na infoShare wykazały ponad wszelką wątpliwości, że:

(więcej…)

Share

Parytety też ssą

parytetyKiedyś dzieliłam się z Wami moimi przemyśleniami dotyczącymi równouprawnienia, w tekście o wiele mówiącym tytule „Równouprawnienie ssie„. Dziś temat podobny: o parytetach.

Dla ludzi żyjących w nieświadomości: parytety to taki wynalazek, który ma prowadzić do zrównania szans różnych grup, w tym płci. Przynajmniej w tym znaczeniu, o którym chcę dziś pisać, bo parytet może też oznaczać m.in. zawartość czystego złota w jednostce stanowiąca podstawę kursu. (Tym ostatnim zdaniem wypełniłam misję edukacyjną bloga i mogę swobodnie przejść do narzekania na parytety)

Dlaczego tak mnie denerwują parytety w kontekście płci? (więcej…)

Share

Gry małżeńskie

gry małżeńskieStały związek, a zwłaszcza małżeństwo, kojarzy się wielu osobom ze stagnacją i nudą. Mi bynajmniej nie, ale ja mam za męża Pysia – człowieka, z którym zakupy w warzywniaku to zabawa. Dla tych z Was, którzy nie potrafią wykrzesać „funu” z takich prozaicznych czynności jak codzienne zakupy czy sprzątanie, proponuję kilka gier. Być może już graliście w te swoiste gry małżeńskie nie zdając sobie z tego sprawy:

(więcej…)

Share