Kategoria: Majka

I żyli długo i szczęśliwie (dopóki nie trzeba było pozmywać)

długo i szczęśliwieObudził ją pocałunkiem, wzięli ślub i żyli długo i szczęśliwie. Włożył jej pantofelek na drobną stópkę, wzięli ślub i żyli długo i szczęśliwie. Jego kumpel wpadł do katedry na swojej dziewczynie – smoczycy, która zjadła złego adoratora, wzięli ślub i żyli długo i szczęśliwie. Wszystkie bajki, oprócz tej ostatniej, kończą się na scenie pocałunku lub ślubu i przemilczają co dzieje się dalej. A dalej rożnie bywa. Ktoś się roztyje, ktoś stanie się jędzą i będzie marudzić: (więcej…)

Share

Nie ufajcie fryzjerowi

włosyDojrzewasz do tej myśli powoli, co rano układając włosy. Długie, już do połowy łopatki. Fantastycznie – przecież po to zapuszczasz, żeby były takie długie. Wystarczy je rozczesać i same się układają. Nie tak jak z krótkimi, które codziennie prostowałaś, bo bez tego ani rusz z domu. I w końcu ten kosmyk przy uchu, który był grzywką zaczyna się komponować z resztą. Tak długo na to czekałaś. Nie trzeba się cały dzień pierniczyć z pasmami wylatującymi do oczu. Możesz swobodnie nosić okulary, bo nic Ci się nie zawinie na nich. Nie jesteś już skazana tylko na soczewki kontaktowe. (więcej…)

Share

Przygotowania do Świąt – czas start!

Tradycyjnie tuż po Święcie Zmarłych rozpoczyna się okres bożonarodzeniowy w polskich sklepach. Powoli, jeszcze nieśmiało, niczym Jon Snow dobierający się do Ygritte,  pojawiają się wystawy ze świątecznymi prezentami i wyspy ze słodyczami w hipermarketach. Stacje radiowe prowadzą ze sobą wojnę nerwów, kto pierwszy się złamie i puści Last Christmas, a my narzekamy, że za wcześnie na tę całą szopkę (to mi się udało, szopkę, he he, łapiecie?).

przygotowania do świąt

(więcej…)

Share

Za bogate na torebki z Lidla

torebki z LidlaOd kilku dni ożywienie w Internecie wywołuje zamieszanie związane ze sprzedażą torebek Wittchen w sieci sklepów Lidl. Na pewno wielu z Was trafiło na filmiku lub artykuły o dantejskich scenach, jakie miały miejsce, gdy torebki pojawiły się w sklepie. Jeżeli nie to wyjaśniam, ze marka Wittchen po raz drugi zawitała w sklepowych koszach. Torebki kosztowały jedynie 249 złotych, a wiec znacznie taniej niż ich zwykła cena. Spowodowało to, że zainteresowanie nimi było znacznie większe niż dostępność towaru. Kolejki ustawiały się pod sklepami, ludzie walczyli miedzy sobą by dostać, choć jedną sztukę, a wielu chwytało po kilka, by potem z mniejszym lub większym zyskiem odsprzedać je na jakimś portalu aukcyjnym. Oczywiście, jak to bywa w takich wypadkach, pojawiło się wiele głosów niezadowolenia, że torebek było za mało, że nie wprowadzono limitu zakupów na jedna osobę itd.. Pojawiły się też głosy osób, które były oburzone samym faktem, że torebki te pojawiają się w takich sklepach jak Lidl. Były to głosu klientek Wittchen, które poczuły się oszukane faktem, że marka uważana przez nie za lepszą jest dostępna dla mas za “nędzne” 250 zł. (więcej…)

Share