Jakiś czas temu trafiłam na tweeta Idy, która pisała o seksitowkich zachowaniach jej kolegów.

Wywiązała się z tego dyskusja na temat tego, co jest męskie, a co nie i że zachowania uważane przez niektórych mężczyzn za niemęskie są przez kobiety uważane za męskie.

Dlaczego to co niemęskie jest męskie?

I ja się z tym zgadzam. Dlaczego tak się dzieje, że przedstawicielki płci pięknej uważają za bardzo męskie zachowania pogardzane przez typowego “macho”?

Przyglądając się pobieżnie problemowi można by uznać, że kobiety uważają za męskie te zachowania i cechy płci szerszej w barach, które są dla nich wygodne: jak sprzątanie czy czułość. I na tym niestety kończą się rozważania wielu osób, ale to zbyt płytkie spojrzenie.
Wydaje mi się, że kobiety uważają pewne zachowania za bardziej męskie od innych, bo świadczą o sile mężczyzny, który je wykazuje. A przywykliśmy uważać siłę za atrybut męskości. Przecież nawet się mówi “słaba płeć” o kobietach, jako przeciwieństwa “silnych mężczyzn”.

Różowa koszula

niemeskiGdzie ta siła? Toć byle „pi*da” potrafi umyć okna i przytulić. Wcale nie!

Pokazywanie uczuć, wrażliwości – te zachowania i czynności stereotypowo przypisywane kobietom wymagają nielada pewności siebie. Tylko zakompleksieni mają problem z robieniem tego co “kobiece”. Silni, pewni siebie mężczyźni nie potrzebują potwierdzenia swojej męskości. Wiedzą, że od pozmywania naczyń nie wypadną im włosy na klacie (w niektórych przypadkach akurat szkoda, że tak się nie dzieje 🙁 ). Tylko ci mężczyźni, którzy mają kompleksy jeżą się na myśl, że ktoś może ich posądzić o bycie niemęskim i dlatego wzdrygają się przed wszelkimi podejrzeniami.
To jest tak, jak z noszeniem różowej koszuli. Powszechnie panuje pogląd, że prawdziwy mężczyzna nie wstydzi się nosić różu, bo ma to gdzieś. Jego pewność siebie jest tak duża, że co by nie ubrał, będzie rozsiewał wokół siebie aurę tej siły. Właśnie dlatego kobiety uważają za męskie wykonywanie tych wszystkich „babskich” zachowań, bo widzą tą pewność siebie, tą nonszalancję: „Wielkie mi halo – pozmywałem”. Tak samo widzą niepewność i kompleksy schowane za agresją, za próbą bycia bardziej męskim, niż wiking dzierżący własnoręcznie urwaną głowę wroga w jednej dłoni i róg pełen alkoholowego napitku w drugiej.

Najbardziej niemęskie zachowania

Paradoksalnie za niemęskie kobiety uważają zachowania typu “macho” z bezpodstawną agresją na pierwszym miejscu. Margines stanowią ludzie, którzy uważają, że przemoc wobec słabszych (kobiet, dzieci) jest męska. Takie zachowania trafiłyby na pierwsze miejsce rankingu “najbardziej niemęskich zachowań według kobiet”. Brak zainteresowania domowymi obowiązkami i oziębłość byłyby sporo niżej, ale też by się tam znalazły. Takie niby “męskie” zachowania wzbudzają nie tylko niechęć, ale wręcz politowanie kobiet. Piszę tak, nie dlatego że gdy on zajmuje się domem lub robi mi herbatę to mam czas malować paznokcie, bo jest to dla mnie wygodne. U nas nie ma opie^&*lania się, gdy drugie pracuje, więc i tak nie będę leżeć pachnieć na kanapie. Po prostu jak mężczyzna robi, co trzeba zrobić zamiast jęczeć, marudzić czy fuczeć jest bardziej męski. Kiedy kobieta czuje się otoczona opieką, bezpieczna przy mężczyźnie – wtedy jest on dla niej naprawdę męski, a nie gdy musi go niańczyć.

To naprawdę proste: Zmywanie jest męskie! Troszczenie się o partnerkę też jest męskie! Bycie agresywnym, leniwym ch*jem nie jest!

Majka

Źródło grafiki: 1

Share