Nowy Rok – Nowa JA!!!!!

RUMAK

Już od jutra to stwierdzenie będzie was atakować we wszystkich serwisach społecznościowych, a w przypadku Facebooka jeszcze ze 3 dni później.

Tak to już jest, że przełom roku skłania ludzi do wyznaczania sobie celów na nadchodzące 365 góra 366 dni. Zwykle przybiera to postać listy postanowień noworocznych lub po prostu chwytliwego hasła, jak to powyższe. Niestety wytrwałość w realizacji tych celów jest często równie trwała, co tusz na rzęsach nastolatki w czasie koncertu Justina Biebera. Nierzadko zapału wystarcza ledwo na miesiąc. Częściej jednak na kilka dni, góra do środy – poprzedniej.

Dzieje się tak, gdyż ludzie nie umieją odpowiednio dobierać postanowień. Nie tak jak Esio parę lat temu 😉 Aby ułatwić wam wytrwanie w postanowieniach noworocznych omówię dziś znaną wam zapewne z filmików coachingowych (lub jak kto woli – couchingowych) metodę RUMAK (Realistyczny, Umiejscowiony w czasie, Mierzalny, Ambitny i Konkretny). Moja wersja będzie jednak zliftingowana niczym niejedna celebrytka, bo diecie zmieniającej rysy twarzy.

R czyli Realistyczne cele

Ten element skutecznego wyznaczania postanowień oznacza, że należy wyznaczać je tak aby były możliwe do spełnienia. Dla przykładu: osoba, która chciałaby mniej imprezować zamiast postanowić, że nie będzie się włóczyć po pubach w weekendy, powinna założyć, że będzie to robiła tylko raz w ciągu weekendu. W ten sposób gdy jej dusza wezwie ją by poszła w tango, będzie mogła postąpić zgodnie z własnymi potrzebami i bez wyrzutów sumienia stwierdzić, że na imprezie była tylko raz. I cóż z tego, że od piątku do niedzieli.

U jak Umiejscowiony w czasie

Tu ważna jest precyzja. Od poniedziałku będę ćwiczyć. Ale którego??? Do lata schudnę! Ale którego lata?? To pułapka, w która często wpadają ludzie goniący za nową smuklejszą figurą.

M jak Mierzalny

To znaczy, że cel, który chcemy osiągnąć musi być tak sformułowany, żeby dało się zmierzyć czy został zrealizowany. Wracając do jednego z najpopularniejszych noworocznych postanowień, czyli odchudzania. Jeżeli dokładnie wyznaczymy cel np. że zrzucimy 15 kilogramów łatwo to można to zweryfikować. Postanowienie, że „będę szczuplejsza od Jolki z księgowości” lub „tego buca z HR” nie tylko jest wątpliwie chwalebne, ale ciężko zmierzyć efekty, Chyba, że będziemy podkradać bieliznę osobie, która jest dla nas wyznacznikiem szczupłości, lub nie owijając w bawełnę przedmiotem zawiści.

A czyli Ambitne

O tak, ambicja to ważny element komponowania postanowień noworocznych. Co nam po celu, który łatwo zrealizować. Co z tego, że postanowimy nie być wrednymi lujami w Internecie przez jeden dzień, skoro w zeszłym roku, też tacy nie byliśmy, co prawda tylko dlatego, że matka odcięła nam neta za złe oceny, albo cały dzień chorowaliśmy po imieninach szwagra. Ambitnie nie być glizdą w necie, gdy ma się ku temu sposobność.

K jak konkretne

Tu znów kłania się precyzja formułowania celów, żeby pod koniec roku człowiek nie musiał się zastanawiać, co miał na myśli pisząc “zaliczę coś w tym roku”. Może jednak nie chodziło o igraszki cielesne? W końcu cele miały być realistyczne… I czy to na pewno kartka z tego roku? Lepiej więc spisać cel jasno: “w 2017 będę uprawiać seks z przedstawicielem płci, która mnie pociąga seksualnie”.

Kluczem powodzenia metody RUMAK jest to, aby każdy z wyznaczonych celów spełniał wszystkie powyższe podpunkty. W przeciwnym wypadku może dojść do zamieszania. Takie chudnięcie – jeżeli zakładamy, że zrzucimy 15 kilogramów (mierzalny cel), to warto doprecyzować czego. W przeciwnym wypadku możemy dojść do wniosku, że w sumie zrzucenie 15 kilo mąki spełnia postawiony przed sobą wymóg (niekonkretny cel). I w sumie to szkoda pieniędzy na tyle mąki. Może lepiej wziąć jeden kilogram, szczelnie zapakować i zrzucić go z małej wysokości 15 razy?

Przy postanowieniach noworocznych warto stworzyć ich pisemna wersję. Najlepiej na jakimś fikuśnym pachnącym papierze, może być rumiankowy, byleby był miękki. Nie oszukujcie się – jeżeli czekaliście z rozpoczęciem realizacji celów do Nowego Roku, to są gówno warte, a ich spisanie na papierze toaletowym jest w pełni adekwatne, i żaden RUMAK tego nie zmieni.

Jeżeli chcecie coś zmienić w waszym życiu to zacznijcie wczoraj, a najpóźniej teraz.

Na koniec, żeby podbudować moje próżne ego i może was zmotywować (ale tylko przy okazji) fotka tego jak udało mi się schudnąć na 30 urodziny  :

RUMAK

Jak widać na załączonym zdjęciu zasuwam w szpilkach na hulajnodze po Sopocie 😀

 

Majka

Źródło grafiki: 1 , 2

Share