informatykW polskim języku pod pojęciem „informatyk” rozumie się każdą osobę, która posiada wiedzę na temat obsługi komputera powyżej przeciętnej, czyli potrafi zmienić tapetę na pulpicie i to Windows 8 (hakjer je@#$ny!).

To, że informatyk, informatykowi nierówny wyjaśniałam przy okazji tekstu „Nie proś znajomego informatyka o zmianę tapety”. W powszechnej świadomości jednak każdy, kto pracuje z komputerem to informatyk, i umie wszystko od przeinstalowania Windowsa (tego uczą na pierwszej lekcji na politechnice), po bardziej zaawansowane technicznie rzeczy jak rozwiązywanie problemów pokroju: „Zgubiłem plik – znajdź go. Zapisałem go, ale kot wszedł na klawiaturę i nie wiem gdzie.” (lekcja druga).

Ze względu na swoje niemal boskie umiejętności informatycy są rozchwytywani przez znajomych. Niektórzy niczym super bohaterowie starają się pozostać w ukryciu by ich nadnaturalne moce nie były wykorzystywane w złych celach. Jak głoszą mądre stereotypy takiego informatyka można rozpoznać po wyglądzie, wystarczy wrócić uwagę na kilka szczegółów. Skrupulatne obserwacje przeprowadzone przeze mnie ostatnio na infoShare wykazały ponad wszelką wątpliwości, że:

  1. Informatyk jest mężczyzną. Albo kobietą. Albo kotem.
  2. Informatycy noszą T-shirty ze śmiesznymi napisami (które rozumieją tylko inni informatycy). Albo z rysunkami. Albo koszule w kratkę. Albo w paski. Albo noszą swetry.
  3. Informatycy mają wielkie zaniedbane brody, które przycinają tylko jak przez przypadek zobaczą swoje odbicie w monitorze. Albo odpicowane brody. Albo tylko dziewicze wąsy. Albo nie mają zarostu.
  4. Informatycy noszą okulary (bo mają wzrok popsuty od gapienia się w te komputry). Albo soczewki. Albo mają sokoli wzrok i nie potrzebują żadnej pomocy.
  5. Informatycy mają długie włosy związane w niedbały kucyk. Albo mają krótkie włosy. Albo nie mają ich wcale. O zgrozo, są też rudzi informatycy!
  6. Informatycy noszą trampki. Albo inne sportowe buty. Albo sandały (no, dobra z tymi sandałami to trochę przegięłam).
  7. Informatycy są otyli (to od jedzenie przed tymi komputrami). Albo są przeraźliwie chudzi (to od gapienia się w te komputry nie mają czasu jeść).

Teraz, gdy już wiecie jak rozpoznać informatyka ukrywającego się w Waszym towarzystwie możecie iść do niego i opowiedzieć, jaki śmieszny dźwięk wydaje Wasza drukarka, albo jak to sąsiad kradnie Wam prąd z odkurzacza przez Wi-Fi. Zdemaskowany informatyk może twierdzić, że on się na tym nie zna, ale Wy nie dajcie się nabrać. Jak coś ma w sobie prąd to jest to działka informatyka i zgodnie ze składaną przez nich „Przysięgą E-Hipokratesa” powinien Wam to naprawić!

Majka

Źródło grafiki: 1

Share
  • Szeptana

    Wiedziałam ! Mój dobry znajomy to informatyk. Niby wykręca się, że się nie zna, albo rzuca od niechcenia: „dziwne, u mnie działa”. Następnym razem nie odpuszczę tak łatwo 😉

    • Nie odpuszczaj. Przy okazji poproś o wymianę żarówki, pomoc przy wyborze suszarki i przymocowanie półki.
      To ostatnie może nie jest na prąd, ale najczęściej wymaga użycia wiertarki, a ta zwykle jest na prąd! 😉

  • Faktycznie, bardzo charakterystyczni ci informatycy. Po takim poradniku teraz będę rozpoznawać ich w tłumie bez trudu. 🙂