gry małżeńskieStały związek, a zwłaszcza małżeństwo, kojarzy się wielu osobom ze stagnacją i nudą. Mi bynajmniej nie, ale ja mam za męża Pysia – człowieka, z którym zakupy w warzywniaku to zabawa. Dla tych z Was, którzy nie potrafią wykrzesać „funu” z takich prozaicznych czynności jak codzienne zakupy czy sprzątanie, proponuję kilka gier. Być może już graliście w te swoiste gry małżeńskie nie zdając sobie z tego sprawy:

Znajdź je wszystkie

Klasyczna gra domowa, która posiada wiele wariantów. Jak sama nazwa wskazuje polega na znajdywaniu przedmiotów z jednego rodzaju np. skarpetek, zwykle brudnych. Atrakcyjność gry zależy od pomysłowości graczy. Im ciekawsze miejsce ukrycia przedmiotu, tym ciekawsza gra. Runda gry w wersji skarpetkowej trwa od prania do prania i polega na wyszukiwaniu skarpet w różnych miejscach domu i wrzucaniu do kosza na pranie. Możliwe miejsca ukrycia to: łazienka, pod łóżkiem w sypialni, pod kanapą w salonie, czy biurkiem. Nie krępujcie się w wymyślaniu coraz bardziej zaskakujących miejsc. Z doświadczenia wiem, że najmniej prawdopodobne jest znalezienie skarpetek w koszu. Przegrywa osoba, która znajdzie zabłąkane brudne skarpetki tuż po wstawieniu prania.

Jeżeli zabawa brudnymi skarpetkami Was odrzuca, możecie je wymienić na kubki lub szklanki. W takim wypadku rundy trwają pomiędzy jednym myciem naczyń, a drugim. Ciekawa jest też wersja z rachunkami, które można ukrywać w takich miejscach jak torebka, schowek w samochodzie, szuflada czy inne miejsca rozrzucone w przestrzeni domowej.

Gra nabierze tempa, gdy nową rundę poszukiwania rozpoczniemy tuż przed wyczerpaniem się czystych skarpet, kubków, czy upływem terminu płatności rachunków.

Ciepło-zimno

Odmiana klasycznej dziecięcej zabawy. Polega na „chowaniu” przedmiotów najczęściej używanych przez tę drugą osobę. Przedmioty zabawy nie mogą być wybierane przypadkowo, bo inaczej gra zamienia się w zwykłe sprzątanie. Należy wybierać istotne rzeczy, które znajdują się w nietypowych dla siebie miejscach np. młotek lub miarka znajdujące się na stole w jadalni, które leżą tam od dwóch dni po przywieszeniu obrazka, albo lakier do paznokci od kilku dni walający się po kuchni.

Gdy ustalimy już jakie przedmioty mogą brać udział w grze trzeba przemyśleć, gdzie je chować. Warto wybierać miejsca najmniej prawdopodobnie np. miarkę ukryć w skrzynce z narzędziami, w której zawsze jest trzymana, a lakier postawić w łazience obok innych. Najzabawniej jest „chować” je zawsze w to samo miejsce. Jeżeli myślicie, że to ułatwi zadanie poszukiwaczowi, to się srogo mylicie. I tak zanim zajrzy do skrzynki przyjdzie do Was zapytać gdzie jest jego miarka, bo przecież pamięta, jak zostawił ją tydzień temu na stole, a teraz zniknęła! Oczywiście nie możecie na takie bezsensowne pytania odpowiadać wprost, bo to popsułoby całą zabawę. Można używać tylko podpowiedzi w stylu „A jak myślisz?” lub „Gdzie zwykle ją trzymasz?”.

Parzy!

Gra jest przeciwieństwem zabaw „Znjadź je wszytskie” i „Ciepło-zimno”. Polega na nie dotykaniu rzeczy należących do drugiej osoby i uznaniu, że „parzą”. Znajdujesz brudne skarpetki na środku salonu? Nie ruszaj – parzy! W kuchni pojawiła się kolejna buteleczka lakieru do paznokci, w odcieniu różu? Nie ruszaj – parzy! Blat biurka jest ledwo widoczny spod kubków z fusami od kawy i herbaty? Nie ruszaj – parzy!

Gra ma dwa warianty. Pierwszy wariant jest przeznaczony dla osób niecierpliwych i zakłada wskazywanie przedmiotów i poprzez marudzenie wymuszanie akcji na współgraczu. Drugi wariant jest stworzony dla cichych osób i zakłada wymowne milczenie i ignorowanie parzących rzeczy, aż drugi zawodnik zareaguje i przeniesie toksyczne dla nas przedmioty. W każdym wariancie przegrywa ten, kto gdy dotknie parzących rzeczy.

Osobiście preferuję dwie pierwsze gry, chociaż zdarza mi się grać też w trzecią, w wariancie cichym. Wam polecam zabawę w te gry, które pasują do Waszego charakteru i związku. Ostrzegam jednak, że granie w powyższe gry z włączonym trybem „zołzy” lub „buca” grożą wystąpieniem błędów w postaci „awantury” lub w przypadkach skrajnych – „rozwodu”.

Jeżeli znacie inne ciekawe gry to zachęcam do pozostawienia instrukcji w komentarzach.

Majka

Źródło zdjęcia: 1

Share
  • Okej, padłam!

    • Jak już leżysz, to sprawdź, czy gdzieś na podłodze nie ma skarpetek 😉

  • eV

    Nie, nie znam innych ciekawych gier – Twoje są absolutnie najlepsze!

  • wojtulek

    Droga Autorko!
    Swietne!
    Czekam na wersje dla singli.

  • Hahahaha… Ubawiłam się 🙂 Normalnie boskie 🙂 Jacy my nudni z Diabłem jesteśmy, bo tych zabaw nie znamy. Chociaż bardzo prawdopodobne, że to wina nie bycia małżeństwem 😉