chorobaGdy byliśmy młodsi, zwłaszcza w wieku szkolnym, choroba potrafiła stanowić okres świetnej rozrywki. Można się było bawić cały dzień, na przemian z oglądaniem telewizji, a jak ktoś trafił na wyjątkowo troskliwy egzemplarz rodzica to miał wszystko podtykane pod nos i mógł bezkarnie wybrzydzać przy jedzeniu, a nawet ugrać ulubione potrawy. Gdy dorośliśmy cały urok chorowania gdzieś wyparował. Człowiek sam sobie musi kupić leki, sam o siebie zadbać, i to często w pracy, bo akurat choróbsko trafiło na taki moment służbowej zawieruchy, że nawet jeden dzień wolnego może skutkować zawaleniem się  misternie układanych deadline’ów.

Tak, chorowanie gdy jesteś dorosły to już nie to samo. Chyba, że jesteś mężczyzną i zapadniesz na męską grypę, która, jak powszechnie wiadomo, wymaga niezwykłej atencji płci pięknej i okładów z młodych, jędrnych piersi. Dla takiego faceta z męską grypą, tak naprawdę niewiele się zmieniło od czasów dziecięcych, no może inne są zabawki, które umilają czas, i głośniej, to to drze mordę, że coś chce. (Pyś, całe szczęście, nie miewa męskiej grypy. On jest z tych, którym jak rękę urwie, to twierdzą, że to zadrapanie i nie ma potrzeby wzywać lekarza, bo sama odrośnie.)

chorobaChorowanie, gdy jest się dorosłym to beznadziejna sprawa. W telewizji same nudy, i nie ma kto się Tobą zająć. Nawet jak masz drugą połówkę, to ona w tym czasie ma swoje obowiązki i nie rozumie, że powinna wziąć chorobowe na Ciebie, tak jak kiedyś mama i robić kakałko i podawać pilota, gdy ten leży zbyt daleko (np. 10 centymetrów od Twojej ręki). Do tego w czasie choroby tracisz cały swój urok, i już nie wyglądasz z katarkiem słodko jak kiedyś, a raczej jak ogr.

Jest jednak w całym tym okropieństwie jedna mała iskierka nadziei. Jeżeli będziesz mieć szczęście to będziesz mieć chrypę, w Twoim mniemaniu seksowną, i będziesz bezkarnie móc śpiewać:

“Smelly cat, smelly cat
What are they feeding you?”
 
 

Majka

Źródła zdjęć: 1, 2

Share
  • No niestety, wraz z nadejściem dorosłości zrujnowały się dwa ulubione okresy z dzieciństwa – czas choroby i wakacji. Bo gdy człowiek dorosły to na chorowanie nie ma czasu, a i w trakcie planowania wyjazdu urlopowego kiedy widzi niski stan konta bankowego to szybko sobie uświadamia, że w tym roku nie jest jeszcze tak bardzo zmęczony 😉