Esio, znany ze swego finezyjnego hejterstwa, powrócił do Was z nowym tekstem.
Tekstem pełnym bólu, cierpienia i esizmu.

wittchenNajważniejszy njus wszędzie, nawet na twitterze, którego standardowo nie umiem, to “moja torebka jest tania”… To jest tak straszne, że aż ponad tydzień zajęło mi oswojenie się z tą straszliwą wieścią… Zawsze myślałem, że marka Wittchen to zwykła firma, która robi różne skórzane rzeczy. Widocznie się myliłem, bo dowiaduję się, że jest to coś niesamowicie luksusowego. Nawet o tym nie wiedziałem – nieświadomy przez dwa lata używałem portfela tej marki, cały czas przeświadczony o tym, że jest to zwykły skórzany portfel – reklamówka… W takim wielkim błędzie byłem.

Niestety, jako że jest to tak tanie to muszę, niczym prawdziwa szafiarka nosić w nim ziemniaki, niestety nie mieszczą się. Może to kolejny dowód na to, że marka jest nieluksusowa…

Share
  • zenek73

    A co to obok? Junkers? Oni chyba robią kotły? 🙂
    A może nazistowskie myśliwce – sam już nie pamiętam.
    Witchen, Witchen. Jak można taniej to po co przepłacać. Po co mam kupować nowego C-klasse, jak mogę kupić wypasionego 20-letniego merola za cenę paru markowych torebek.
    Kartofli tam pewnie wejdzie ze 4 worki