telewizjaBędąc uziemiona przez chorobę w łóżku miałam bardzo dużo czasu na oglądanie telewizji. Właściwie początkowo była to jedyna rozrywka na jaką miałam siłę. Teraz mam już więcej mocy, nawet na przewracanie kartek, ratuje się więc ucieczką w książki (wyprzedziłam już serial Gra o Tron i jestem sporo do przodu z fabułą). Powoli nabieram też siły na czytanie całego Internetu – a nazbierało się zaległości. Jednak pudełko obrazkowe dalej mnie absorbuje.

Pierwszy tydzień leżenia i przeglądania oferty programowej nie był taki zły, bo przez gorączkę i tak nie docierały do mnie te wszystkie bzdury. W drugim tygodniu było już gorzej. Obejrzałam już większość filmów, które lecą na okrągło na kanałach filmowych i zostałam zmuszona do oglądania seriali. Kilka nawet lubię, więc oglądanie pierwszego sezonu Teorii Wielkiego Podrywu i powtórek Przyjaciół sprawiło mi przyjemność, Ale to był tylko wycinek czasu jaki miałam do zagospodarowania.

Niestety nie jestem miłośniczką polskich oper mydlanych, więc wiele kanałów, zwłaszcza telewizji publicznej, omijałam szerokim łukiem. Ratunku szukałam na kanałach z bajkami niestety, zawiodłam się. Minęły już czasy gdy telewizja dla dzieci bardziej nadawała się dla dorosłych i była pełna aluzji zrozumiałych tylko dla ludzi w pewnym wieku. Teraz wszędzie królują grzeczne bajeczki, tak poprawne politycznie, że zniechęcają dzieci do wszelkiej zabawy po za trzymaniem sie za rączki i nauką nazw kolorów.

A te reklamy!!! Mój tata zawsze powtarzał, że kobiety powinny złożyć pozew zbiorowy przeciw twórcom reklam za obraz kobiety jaki tworzą. Nigdy nie zrozumiem po co kobieta bierze płyn do prania na elegancki bankiet. I dlaczego nieumyte naczynia urastają do rangi życiowej katastrofy. Najgorsze, że ciągle lecą te same reklamy i po paru dniach człowiek zna je wszystkie i podśpiewuje slogany i czuje, że przechodzi na złą stronę mocy.

Ale największym koszmarem są programy w stylu “dlaczego mnie to spotkało”. Oglądając je czujesz jak szare komórki się zwijają i chowają w najodleglejszych zakamarkach mózgu. Serio ,kto pisze scenariusze do tego??? I nie akceptuje odpowiedzi: życie. Normalni ludzie nie mają tak pokręconych przypadków i chyba jednak są bardziej kumaci.

Zaczynam trzeci tydzień okupacji łózka i telewizora. Widziałam już wszystko. Czas wrócić do Internetu – ostoi normalności.

Majka

Źródło zdjęcia:  pixabay.com

Share