Jak wszystko na tym blogu dzisiejszy wpis przedstawia bardzo subiektywną listę, która zawiera genialne teksty, jakie kobieta chce usłyszeć od swojego mężczyzny i które sprawią, że zakocha się w nim na zabój. A przynajmniej na mnie zadziałały 😉

genilane teksty
Źródło: http://pixabay.com/

Na pierwszy ogień tekst (a właściwie dialog), który pojawił się już na fanpage’u Za biednych na sushi. Jak nie lubicie, to zachęcam do polubienia, bo często wrzucamy tam teksty i dialogi za krótkie na całą notkę na bloga.

Wieczorny dialog z Pysiem:

– Pyś… Jest jeszcze wino? 

– Nie dostaniesz więcej wina, bo po winie nie możesz spać! Dostaniesz Whisky!

Czyż nie jest cudowny? Pyś, nie dialog. Tak dobrze mnie zna! Która z Pań nie chciałaby żeby jej mężczyzna był taki troskliwy i dbał o jej dobry sen, a jednocześnie pamiętał o preferencjach alkoholowych?

Kolejny tekst też jest inspirowany dialogiem z Pysiem. Kiedy pojawiły się pierwsze oznaki wiosny nabrałam ochoty na spacer. Jako że pracujemy w mieście będący “polską Ibizą” jest gdzie chodzić. Urocze alejki, plaża, monciak…

– Zobacz jaka ładna pogoda. Pójdziemy po pracy na spacer po Sopocie?

– Do empiku?

– <3

Po prostu kolana się pode mną ugięły. Ideał! Wyszła nowa część Bridget Jones, brakuje mi dwóch części Kłamcy Ćwieka, Kolejna część Długiej Ziemi się ukazała. I do tego jest promocja 3 za 2.

Niestety w Empiku nie mieli Kłamcy, ale Długa Wojna duetu Pratchett i Baxter się znalazła. Tak jak dwie części Chłopców Ćwieka. “Chłopcy Ćwieka” (heh) ależ to nieprzyzwoicie brzmi. Od razu się przypomina tekst “Chłopaki to są w agencjach towarzyskich. A my jesteśmy młode wilki”. (TU w oryginale).

Żeby nie zawstydzać mojego lubego, dalej chciałam dać kilka tekstów, które nie są nim inspirowane. Ale co ja mogę, że ona taki zdolny jest?

Gdy mówię, że zjadłabym “cziza”, ale jestem za gruba to jedyną właściwą reakcją jest:

– A może dwa? Albo Big Maca?

Tekst ten musi być jednak wypowiedziany bez cienia szydery i ironii. W ten sposób mężczyzna daje do zrozumienia kobiecie, że nie jest za gruba i może opychać ile chce.

Kolejny:

– Mam dziś tyle do roboty, że nie wiem za co się zabrać: obiad, pranie, sprzątanie, pisanie magisterki…

– To co, zamówimy kebaba, wykończymy kilka piw i będziemy oglądać seriale dopóki nie zaśniemy na kanapie?

Tak naprawdę to powiedział: “To co, Baza?”, ale tekst o bazie jest bardzo prywatny i tylko my go rozumiemy. Wziął się z naszego pierwszego wspólnego pomieszkiwania, gdy obudowani poduszkami sadowiliśmy się na kanapie, zaopatrzeni w przekąski i napoje, aby nie musieć się nigdzie ruszać. I tak baza stała się synonimem miejsca i aktywności, a właściwie ich braku, polegających na opatuleniu się kocami i poduchami, zaopatrzeniu w niezbędne do tego rzeczy w tym w pilota. Bardzo ważne żeby pod ręką był pilot i nie trzeba było się ruszać. Wychodzenie z bazy jest w trakcie bazowania surowo wzbronione. Chyba, że na siku. Nie wolno robić siku w bazie. Oczywiście wojna o pilota jest nieunikniona, co wyjaśniałam tutaj.

Chyba już zrozumieliście zasady jakimi rządzą się najlepsze teksty idealnego Pysia, tfu partnera. Chodzi o to, by powiedzieć to, co partnerka naprawdę myśli, ale sama nie powie, bo nie chce wyjść na: obżartucha, lenia itd. Trzeba zgadnąć na co naprawdę partner ma ochotę, nawet jak on sam o tym jeszcze nie wiem. Po prostu znać kogoś lepiej niż on sam.

Majka

Share
  • Ideał – przyjaciel, partner i kochanek w jednym 🙂