Esio jest mężem mojej przyjaciółki. Jest na tyle wyjątkowy, czy też jak twierdzą inni „specjalny”, że każda rozmowa z nim jest przeżyciem. Dlatego też został moim idolem jak tylko go poznałam.
Przed chwilką odbyłam z nim rozmowę dotyczącą wiary, Biblii itd.
Poniżej fragment:
Esio: A jak miałem 11 lat to zostałem ministrantem roku!
Majka: A masz to wpisane w CV?
Esio: Właśnie nie.
Majka: Bez sensu…
Kilka minut później odzywa się do mnie żona Esia:
Dobrowolska: Patrz co Esio do mnie napisał:
„Ej! Myślisz, że mogę sobie wpisać na linkedinie osiągnięcie? Ministrant roku?”
Jak myślicie powinien?

Majka

Share