Za biedni na słodziaki ?

I znów rusza cudowna akcja promująca pluszowe leśne zwierzęta jednego z dwóch ulubionych dyskontów Polaków. Tak moi drodzy, do Biedronki nadciągają Słodziaki.

Po raz kolejny inne sklepy pójdą w odstawkę i cała rodzina kilka pokoleń wstecz i kilka linii w bok, będzie musiała się zmobilizować, żeby uzbierać naklejki dla waszych kochanych bombelków.

slodziaki

Jak zawsze na łamach bardzo poważnych mediów pojawiają się skrupulatne wyliczenia ile będzie trzeba wydać, aby zdobyć jednego futrzaka. Dla niewtajemniczonych  trzeba zebrać 60 naklejek na dużego i 40 na małego pluszaka. Naklejkę dostaje się za wydanie 40 złotych na zakupy. Ponieważ część czytelników może pochodzić z pokolenia, które nie musiała zdawać matematyki na maturze, wyjaśniam, że teoretycznie trzeba wydać w sklepie 2400 lub 1600 zł na jednego Słodziaka. Ale tylko teoretycznie. 

(więcej…)
Share

Alpakagate – czyli antymadki w natarciu

U IT w żłobku były alpaki. W związku niewątpliwa zaj%^&stością tego faktu postanowiłam się pochwalić tym przyjaciółkom. Wszystkie 3 bezdzietne, antymadkowe razem posiadają dwa psy i trzy koty, więc czujecie klimat.

Zareagowały jak przystało na osoby, którym nie będzie miał kto podać na starość szklanki wody. Poniżej wklejam kulturalny dialog jaki się wywiązał w związku z Alpkagate. Nadałam im pseudonimy, żeby nie zdradzić ludziom z ich otoczenia ich wypaczonych charakterów:

(więcej…)

Share

Bulbulator – jako metafora postępu technologicznego

Kupujecie ustrojstwo ułatwiające kuchenne czynności, które zajmuje pół szafki. Jesteście zachwyceni, że o to w końcu nie będziecie się męczyć z siekaniem/wyciskaniem/bulbotaniem, czy co tam ma robić ten cholerny siekacz /wyciskacz/bulbulator. Wracacie do domu i natychmiast musicie wypróbować, cali w euforii, jak to teraz wasze życie się zmieni i nigdy już nie będziecie musieli nic ręcznie bulbotać. (więcej…)

Share

Równanie w dół – zazdrość, nienawiść i inne budujące uczucia

równanie w dółPotwornie denerwuje mnie „równanie w dół”, przybierające często postać krytykowania, czy raczej hejtowania wszystkich, którzy mają lepiej. Ściąganie ich do swojego poziomu, zamiast wspinanie się poziom wyżej.

Wkurza mnie takie podejście, wkurza i smuci. Sama zazdrość nie jest zła. Złe jest to jak ją pokierujemy. Jeżeli wykorzystamy ją jako trampolinę do spełniania marzeń, to jest ona budująca. Jeżeli jednak patrzymy na sukces albo majątek drugiej osoby i nasze myśli zajmuje chęć żeby tej osobie się powinęła noga, żeby wszystko poszło z dymem, podczas gdy my, niby przypadkiem będziemy dmuchać w żar, to takie uczucie nas zniszczy, zeżre od środka. (więcej…)

Share

Domowe spa

domowe spaW blogosferze funkcjonuje spora grupa blogerów, chociaż głównie blogerek, wdzięcznie zwana blogerkami urodowymi, czy z zagranicznego „beauty bloggers”. Zajmują się one, jak sama nazwa wskazuje, dbaniem o urodę: swoją i czytelników. Co jak się okazuje jest poważnym zajęciem na pełen etat i chyba każdy chciałby tak zarabiać na życie.

Jako że mam naturalne predyspozycje do aspirowania do tej grupy w końcu jestem bjutiful (to znaczy „Pełna piękna” w polngliszu), a przynajmniej na zdjęciach na Instagramie, z odpowiednimi filtrami i po 2 godzinach pozowania do selfie z zaskoczenia, postanowiłam dziś się z wami podzielić sposobem na domowe spa.

Aby uzyskać zapierające dech w piersiach efekty konieczne są 4 elementy: (więcej…)

Share