Kategorie
Blog

Buty pubowe

Buty są najważniejszym elementem stroju. To one decydują o jego charakterze. Ta sama sukienka ubrana do trampek i do szpilek wygląda zupełnie inaczej. Dlatego właśnie kobiety potrzebują tylu różnych par.
Osobiście uwielbiam nosić szpilki na niebotycznym obcasie. Wynika to zapewne z tego, że w dowodzie mam 1,60 wzrostu (i w rzeczywistości też mam prawie tyle!), plus mam niezbyt smukłe uda (to takie subtelne określenie na tłuste). Niestety, od kiedy zamieszkaliśmy z Pysiem na wsi, raczej nie mam dużo okazji w nich paradować. Ma to też związek z poślubnym gniciem, z którym ostatnio stanowczo walczę. Efektem tej walki jest zakup czarnych botków na tak niepraktycznym obcasie, jak tylko można sobie wyobrazić.
Buty te nie nadają się dochodzenia, nie nadają się na imprezę, nawet do tańczenia na rurze nie byłyby chyba zbyt wygodne. Nadają się tylko do siedzenie i wyglądania w nich zabójczo. Takie buty nazywam „Butami pubowymi”. Nazwa ta pochodzi od słowa „pub”, i wzięła się stąd, że w takich butach można co najwyżej iść do pubu, siedzieć przy stoliku, tylko od czasu do czasu wstając po drinka. Chociaż kiedy masz na sobie takie buty drinki powinny same do ciebie przychodzić. 😉
Buty pubowe
Buty pubowe są długowieczne. Mam ich kilka par. Jedne od kilku lat i wyglądają jak nowe! To akurat może być zasługa tego, że miałam je na sobie kilka razy i za każdym razem pod koniec wieczoru płakałam i wracałam do domu na bosaka z butami w ręce. Raz poszłam w nich, w ramach pokuty, pomodlić się za zdany egzamin, do którego się nie uczyłam, bo właśnie odkryłam FarmVille.
Najważniejszą rzeczą o jakiej należy pamiętać w przypadku butów pubowych, to to, że trzeba w nich do pubu dojść i w nich wrócić.
Żeby nie było, że wyrzucam pieniądze w błoto na buty, których prawie nie noszę. Dodam, że buty pubowe świetnie sprawdzają się jako element stroju do pracy typowo biurowej, polegającej na siedzeniu przy komputerze przez kilka bitych godzin. Co więcej nigdy nie kupuję drogich butów, tylko takie „no name’y”.
O tym czy opłaca się kupować tanie buty, czy lepiej stawiać na dobre, drogie firmy, których obuwie wytrzymuje lata przeczytacie niedługo. Bo teraz idę zaprosić Pysia na randkę, żeby nowe buty mogły się pokazać. Wybierzemy się do pubu oczywiście 😉